SERNIK MALINOWY NA KOKOSOWYM SPODZIE

Przyznaję, to jeden z ładniejszych serników na blogu (po przekrojeniu) 🙂 Uroku dodają mu niewątpliwie całe maliny zatopione w serowo-malinowej masie. Spód tym razem nie jest przygotowany z ciasteczek. Wykorzystałam do niego płatki owsiane, wiórki kokosowe, olej kokosowy i białą czekoladę (w wersji fit zamiast czekolady użyjcie mleczka kokosowego; śmietanę zastąpcie jogurtem naturalnym a cukier – ulubionym słodzidłem).

Jeżeli nadal walczycie z żelatyną, która „zbija się” w kulkę po zalaniu gorącą wodą, mam na to sposób. Do żelatyny (w proszku) dodaje najpierw zimną wodę, mieszam, aż się rozpuści i dopiero zalewam gorącą wodą. Nie będziecie mieć żadnych grudek 🙂

W poszukiwaniu inspiracji zajrzyjcie na nasz Instagram @pompokracja

20170918_135447

Składniki

Spód:
  • 100 g płatków owsianych
  • 50 g wiórków kokosowych
  • 50 ml oleju kokosowego
  • 80 g roztopionej białej czekolady (lub śmietanki kokosowej)
Warstwa różowa:
  • 500 g sera twarogowego
  • 200 g zmiksowanych malin
  • ok. 250 g całych malin
  • 150 g śmietany 30%
  • 50 g cukru pudru (lub więcej, do smaku)
  • 15 g żelatyny w proszku
Warstwa biała:
  • 200 g sera twarogowego (lub śmietany 30%)
  • 150 ml śmietany 30%
  • 20 g cukru pudru (lub więcej, do smaku)
  • sok z 1 cytryny
  • 5 g żelatyny w proszku
Dodatkowo do dekoracji:
  • maliny
  • listki mięty

Sposób przygotowania

(użyłam tortownicy o średnicy 20 cm)

Spód:

Spód tortownicy wykładamy papierem do pieczenia. W misie blendera miksujemy wszystkie składniki. Spód powinien być wilgotny i dać się łatwo formować w dłoniach. Jeżeli jest za suchy dodajemy więcej śmietanki kokosowej (lub oleju). Przekładamy do tortownicy, wyrównujemy i wstawiamy do lodówki na czas przygotowania kolejnej warstwy.

Warstwa różowa:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową (poza śmietaną).

Zmiksowane maliny przecieramy przez sitko o małych oczkach, żeby pozbyć się pestek. Do żelatyny dodajemy 2-3 łyżki zimnej wody, mieszamy i dopiero dodajemy gorącą wodę. Mieszamy żeby zlikwidować wszystkie grudki. Odstawiamy do przestudzenia.

Do miski wkładamy ser, cukier puder i zmiksowane maliny. Mieszamy i dodajemy żelatynę (w żelatynie możemy najpierw rozprowadzić łyżkę masy i dopiero przelać ją do reszty masy). Dokładnie mieszamy. Śmietanę ubijamy i delikatnie łączymy ją z gotową masą serowo-malinową.

Tortownicę wyjmujemy z lodówki i przekładamy na spód masę serową, ale nie więcej niż ok. 2 cm grubości. Układamy na niej całe maliny (delikatnie dociskając) i dopiero wlewamy resztę masy. Wstawiamy do lodówki na ok. 20 minut, aż stężeje na tyle, że można będzie wlać na nią górną warstwę.

Warstwa biała:

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową (poza śmietaną).

Z żelatyną postępujemy tak samo, jak w przypadku warstwy różowej.

Do miski wkładamy ser, cukier puder i wlewamy sok z cytryny. Mieszamy i dodajemy żelatynę (w żelatynie możemy najpierw rozprowadzić łyżkę masy i dopiero przelać ją do reszty masy). Dokładnie mieszamy. Śmietanę ubijamy i delikatnie łączymy ją z gotową masą serową. Wlewamy ją na tężejącą warstwę różową i odstawiamy do lodówki do całkowitego stężenia na min. 2-3 godziny (najlepiej na noc).

Dekorujemy malinami i listkami mięty.

 

Skomentuj

Komentarze są moderowane - pojawią się po zaakceptowaniu ich treści.

*

Akceptuję

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Nasza politykę prywatności znajdziesz tutaj, natomiast więcej informacji o ciasteczkach znajdziesz na tej stronie..