BROWNIE Z MALINAMI

Podobno brownie nie da się zepsuć 🙂 Te niepozornie wyglądające „kwadraciki”, pod czekoladową skorupką, kryją w sobie gęsty, wilgotny, czekoladowo-malinowy środek. Brownie nie pieczemy „do suchego patyczka”. Wyjmujemy je z piekarnika wcześniej (po ok. 20 minutach), gdy na wierzchu ciasta utworzy się skorupka, a wbity patyczek oblepi się czekoladową masą (nie surowym ciastem).

Miłośnikom słodkości polecam również:

Ps. Do brownie dodaje cukier Muscovado, który idealnie sprawdza się przy tego typu wypiekach.

Miłego weekendu 🙂

20170808_225122

Składniki

  • 200 g gorzkiej czekolady (lub 100 g gorzkiej i 100 g mlecznej)
  • 150 g malin + ok. 100 g do dekoracji
  • 150 g cukru trzcinowego Dark Muscovado
  • 150 g mąki pszennej
  • 120 g masła
  • 20 g kakao
  • 3 jajka
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia (opcja)
 

Sposób przygotowania

(użyłam blachy o wymiarach 16x24 cm)

Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C (bez termoobiegu).

150 g malin rozgniatamy widelcem.

Masło roztapiamy, dodajemy (połamaną na mniejsze kawałki) czekoladę, mieszamy i zdejmujemy z ognia. Odstawiamy na chwilę, do przestygnięcia. Następnie dodajemy jajka i cukier. Mieszamy. Dodajemy mąkę (z proszkiem do pieczenia) i kakao. Mieszamy. Na koniec dodajemy rozgniecione maliny.

Gotową masę przelewamy do formy. Wyrównujemy i układamy całe maliny. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 20 minut (nie dłużej niż 30 minut) - patyczek włożony w ciasto powinien je oblepić, nie powinien być "suchy".

 

Skomentuj

Komentarze są moderowane - pojawią się po zaakceptowaniu ich treści.

*

Akceptuję

Ta strona korzysta z plików cookie ("ciasteczka"). Pozostając na niej, wyrażasz zgodę na korzystanie z cookies. Nasza politykę prywatności znajdziesz tutaj, natomiast więcej informacji o ciasteczkach znajdziesz na tej stronie..